Nagroda za książkę dla starszych:
Wit Szostak, „Wylinka”, Powergraph
„Klarę budzi cisza” – tak rozpoczyna się ta mistrzowska, oryginalna koncepcyjnie i pełna swady powieść. Autor kreśli na jej kartach fascynujące, wręcz niesamowite wymiary dzieciństwa – w jego ujęciu nie jest ono do końca sielskie i anielskie, może nawet nie jest takie wcale. Dzięki umiejętnie kreowanej atmosferze grozy historia bywa duszna i trzyma w napięciu, a świetnie skomponowany zwrot akcji wytrąca nas ze wstępnie przyjętych hipotez interpretacyjnych. Tutaj nawet cukierki nie są tylko cukierkami! „Wylinka” zaskakuje plastycznością języka oraz konstrukcją postaci osadzonych w realistycznym czasie i fantastycznym bezczasie, jest lekturą nieoczywistą, a co ważne – także refleksyjną. Wyłaniające się z wyobraźni Wita Szostaka dzieciństwo uchwycone zostaje jako szczególny moment w życiu każdego człowieka – opisując losy Klary i Janka, a także innych bohaterów, autor w autentyczny sposób rekonstruuje składniki dzieciństwa: jawi się ono jako czas, gdy nieskrępowana wyobraźnia, pierwsze przyjaźnie i beztroskie zabawy w strumieniu splatają się w nierozerwalny sposób z dojrzewaniem, tęsknotą czy traumą. Co więcej, powieść w nieszablonowy sposób problematyzuje kwestię początku i kresu dzieciństwa, podpowiadając, że istnieje jeszcze coś „pomiędzy”. Czym jest tytułowa wylinka? Na to pytanie nie ma łatwej odpowiedzi.
Kamila Kowalczyk
















