
„Kocioł, pierwszy astromiauta” Marta Rydz-Domańska, Wydawnictwo BIS.
Georgina Gryboś:
Każdy człowiek, którego życzliwie przygarnął kot wie, że ta międzygatunkowa relacja jest niezwykle złożona. Kocie wymagania bywają ogromne i nastręczają wielu problemów, ale większość ludzi wie, że jeśli choć raz pokochasz wieczorne murmuranda i oczy, które rozbrajają najgroźniejszych nawet złoczyńców – nie ma szans, żebyś zszedł z tej drogi. Sprawa może się nieco skomplikować, kiedy kot pojawi się na statku kosmicznym (w dodatku przypominającym pączek z dziurką!). Wtedy miauczący astromiauta może np. (niemal!) wysłać kogoś w przestrzeń kosmiczną, może też trafić na jakiś guzik, który nie powinien zostać naciśnięty, może też… uratować załogę. „Kocioł” oferuje to, co w literaturze dziecięcej najważniejsze: przygodę i humor. No i kota, oczywiście!















